Po odłożeniu słuchawki Joselyn odetchnęła z ulgą, a gdy odwróciła głowę, zobaczyła Brodiego stojącego w progu gościnnej sypialni.
Wystraszyła się: "C-c-co ty, dlaczego chodzisz bezszelestnie?"
Pan Brodie przeprosił: "Postaram się w przyszłości robić trochę hałasu. Kupiłem już składniki. Przyjdź do restauracji za dziesięć minut."
Joselyn westchnęła: "Pójdę z tobą, bo mam wrażenie, że leżę tak długo






