Następnego ranka Joselyn obudził wybuch zapachu.
Otworzyła zaspane oczy, usiadła i rozejrzała się, a potem powąchała.
To nie był sen, to prawda, że unosił się zapach jedzenia.
Zrzuciła kołdrę z łóżka, boso i otworzyła drzwi, żeby wybiec.
Myślała, że to Kinley przyszła, w końcu Kinley tak bardzo chciała przyjść wcześniej.
W kuchni zobaczyła znajomą męską sylwetkę.
Słysząc dźwięk, Brodie odwrócił si






