Nastrój Evelin był nieustannie przygnębiony, pogrążona była w bólu.
Jenny bardzo martwiła się jej sytuacją i chciała porozmawiać z jej rodzicami, ale Evelin jej na to nie pozwalała.
W sercu czuła wielki niepokój, rozmyślając, jak znaleźć więcej osób, które by jej dotrzymały towarzystwa, zjadły razem posiłek i dobrze się bawiły. Zaprosiła więc kilka koleżanek z klasy, z którymi dobrze się rozumiała






