Perspektywa Billa
Głos Hansena przecina napięcie w sali. - Pani Tipton, czy to prawda, że groziła pani pannie Nixon, mówiąc, że skrzywdzi ją i jej dziecko?
Doris wzdycha z udawanym szokiem, jej oczy są szeroko otwarte. - Absolutnie nie - odpowiada drżącym głosem. - Nigdy nikomu nie groziłam, a tym bardziej kobiecie w ciąży. To okropne oskarżenie.
Zaciskam szczękę, czując narastającą frustrację.






