Perspektywa Stevena
Od czasu wystawy nie mogę się pozbyć tego uczucia. Zamaskowana postać. Sposób, w jaki zwlekała tuż na zewnątrz. To, jak mój żołądek się skręcił, zanim jeszcze naprawdę przetworzyłem to, co widzę. To był instynkt, który krzyczał niebezpieczeństwo – taki, któremu nauczyłem się ufać.
A jednak, kiedy przeglądam nagrania z monitoringu, nie ma tam niczego oczywistego. Tylko cień po






