Perspektywa Calvina
Siedzę naprzeciwko Williama Sterlinga w loży prywatnego klubu, w miejscu, gdzie zawiera się interesy przy cygarach za setki dolarów i przepłaconej whisky. Oświetlenie jest przytłumione, ściany wyłożone mahoniem, a napięcie między nami tak gęste, że można by się nim udławić.
Sterling nie wygląda na człowieka, który ma obalić imperium. Wygląda na zrelaksowanego, wręcz rozbawion






