Tang Ruochu przewidziała, że Gu Ruoruo tak postąpi. Nie mogła powstrzymać się od leniwego oparcia o framugę drzwi. Uśmiechnęła się i powiedziała:
– O czym ty mówisz? Już okazałam szacunek firmie, wyjeżdżając z tobą w tę podróż. Poza tym, współpracowałam z tobą i zrobiłam zdjęcie. Nie sądzę, żeby była potrzeba, abym siedziała przy tobie cały dzień, prawda? Co więcej, przed przyjazdem do Miasta H fi






