– Nie ma potrzeby – odmówiła bezpośrednio Tang Ruochu. – Jeśli to wszystko, to będę się zbierać.
Po czym odwróciła się na pięcie.
– Tang Ruochu.
Gu Ruoruo zawołała ją. Tang Ruochu obejrzała się i spojrzała na nią. Zobaczyła, że tamta odłożyła jajko i szła w jej stronę w swoich butach na wysokich, tradycyjnych koturnach.
Tang Ruochu zmarszczyła brwi i zaczęła nabierać podejrzeń.
– Dawaj to. – Gu Ru






