Tang Ruochu nie mogła powstrzymać śmiechu, słysząc jej komentarz. Kiwnęła głową z aprobatą.
– Tak, to rzeczywiście męka.
Song Anyi przewróciła oczami z bezradnością.
– Mniejsza z tym, nie przejmujmy się nimi. Chodźmy coś zjeść. Byłyśmy tak zajęte całe popołudnie, że jeszcze nie jadłyśmy kolacji!
– Dobrze, ja też jestem trochę głodna.
Tang Ruochu odwróciła wzrok i nie odrzuciła zaproszenia. Następn






