Perspektywa Arthura
Impreza była bardziej zatłoczona, niż Alicia się spodziewała, a przecież nie byłaby to impreza, gdyby ludzie nie ocierali się o siebie z pasją.
– Kurde, spójrz na tych wszystkich ludzi, tu jest obłęd, aż dziw, że nie jest duszno.
– Anka, patrz tam, Andrzej rozbiera cię wzrokiem.
Anna odwróciła się w kierunku, który jej wskazywała, i tam stał Andrzej, oparty o ścianę z e-papiero






![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)