– Na co się gapisz? – odparował Sebastian lekceważącym, od niechcenia tonem. – Nie masz tu nic do roboty. Dalej, wynocha stąd.
– Czy twój tata naprawdę czuje się już dobrze? – zapytał Benjamin.
Amelia zawahała się przez chwilę.
Rebecca wcięła się, zanim jej matka zdążyła odpowiedzieć.
– Lekarz powiedział, że to nic poważnego.
Benjamin kaszlnął lekko.
Zrobił wszystko, co mógł, by pomóc.
Ale skoro A






