Rebecca dała im trochę przestrzeni na rozmowę.
Kevin zerknął na dwójkę wpatrującą się prosto w niego, zachowując swój zwykły spokój. W jego wyrazie twarzy prawie nic się nie zmieniło.
– O co chodzi?
Tom powiedział:
– Rebecca prosiła nas o przekazanie wiadomości.
Mark przytaknął.
– Taa.
Kevin wyglądał na zmieszanego.
„Czy ona nie ma do mnie namiarów?” – zastanawiał się Kevin.
– Poprosiła nas, żebyś






