Max rzucił mu spojrzenie.
Chłód w jego oczach był nie do pomylenia.
– Czy wyciągnąłeś nas tylko po to, żeby podpytać o nasze zdanie? – William po prostu nie chciał się zamknąć – był totalną gadułą.
Max posłał im zimne spojrzenie. – Tylko wasze dwóch?
William odparował: – Co to ma znaczyć?
Max nie kłopotał się odpowiedzią.
Niezręczna cisza zawisła w powietrzu.
Eric zerknął na niego i powiedział chł






