Pół godziny później Karen miała wszystko na swoim miejscu.
Patrząc na swój czysty i schludny dom, czuła się o wiele bardziej komfortowo.
Może to kwestia bycia z dala od Stephena przez tak długi czas, a może nowe otoczenie zmieniło jej nastrój, ale teraz czuła się bardziej zrelaksowana i wolna niż od lat, bez żadnych zmartwień ciążących jej na umyśle.
Gdyby tylko mogła.
Chciałaby, żeby tak zostało






