– Człowieku, wykończysz mnie, Tommy. Nie mieszaj – powiedział Barry, zaciskając dłoń na ustach Tommy’ego i wariując w środku.
Robienie zamieszania w innych sprawach było w porządku.
To nie był żaden problem.
Ale Jeffrey uparł się, by ukrywać swoje problemy zdrowotne przed Rebeccą. Jeśli Tommy wygadałby się, kopałby sobie własny grób.
Tommy szarpał się, a stłumione protesty dobiegały zza ręki Barry






