– Nie ma potrzeby – powiedziała Amelia, odrzucając jego propozycję.
– Ani trochę? – zapytał Sebastian.
Amelia była bezpośrednia. – Wcale.
Sebastian wypuścił ciche westchnienie, targany sprzecznymi uczuciami.
Ale wiedział, że sam to na siebie sprowadził i musi ponieść konsekwencje.
Sebastian zapytał: – Czy naprawdę zebrałaś wszystkie dowody dla Becky?
Amelia odparła: – Uhm.
Sebastian zapytał: – Prz






