– Hej, co to za nastawienie? – powiedział Michael, wyraźnie niezadowolony.
– Staraj się nie wychodzić z domu, chyba że musisz iść do szpitala – powtórzył mu Max. – I nie zachowuj się jak nieobliczalny wariat, jak wcześniej.
Michael zmarszczył brwi.
Liam wyjaśnił: – Jeśli teraz coś zepsujemy i skrzywdzimy Rebeccę albo narobimy kłopotów, Max nie będzie w stanie wyciągnąć nas za kaucją. Po prostu utk






