– Chodzi o sprawę taty i Liama – powiedział Max, nie siląc się na ukrywanie tego. Obaj wiedzieli, co się dzieje.
Peter rozparł się w fotelu, wyglądając na całkowicie zrelaksowanego. – Pamiętam, że ty i Michael nigdy tak naprawdę się nie dogadywaliście. Nigdy go zbytnio nie lubiłeś. Więc dlaczego nagle tak bardzo chcesz pomóc?
– To wciąż mój ojciec – odparł Max swobodnie.
– To szczerze mówiąc budzi






