– Nie zależy ci już na Samuelu? – zapytała Rebecca.
– Ma ciebie i ma mamę – powiedział Jeffrey, w końcu ujawniając wszystkie swoje uczucia. – Dobrze się nim zajmiecie.
Nawet bez niego Rebecca miała wszelkie zasoby i możliwości, by zapewnić Samuelowi najlepszą edukację. Samuel miałby wspaniałą przyszłość, niezależnie od tego, czy miałby ojca, czy nie.
Rebecca zamilkła.
Wiedziała, że nie ma sposobu,






