– Wyjaśnię jej to – powiedział w końcu Michael po krótkiej ciszy.
Liam spojrzał przez ramię na zbliżającą się Patricię i powiedział spokojnie: – Mama tu jest. Śmiało, wyjaśnij.
Michael zaniemówił.
Jego pierś unosiła się i opadała gwałtownie.
„Jak mogłem nigdy nie zauważyć, że ten dzieciak potrafi być tak nieznośny?” – pomyślał Michael.
– Liam, jesteś – powiedziała Patricia, a jej twarz rozjaśniła






