Max odpowiedział bez namysłu:
— Zrobi to.
Liam uniósł brwi w zaskoczeniu.
— Jesteś aż tak pewny siebie?
— On nie przywyknie do takiego życia — powiedział Max, dobrze znając Michaela. — To, co tu zorganizowałem, nie wygląda dokładnie jak Areszt Śledczy w Honnalan, ale harmonogram i rutyna są prawie takie same. On tego nie wytrzyma.
— Martwię się tylko, że im bardziej będziemy go naciskać, tym bardz






