– Dziadek może zrobić ze swoim spadkiem, co tylko zechce – powiedział Max, odmawiając składania jakichkolwiek obietnic. – Nie mogę ingerować.
Gniew Michaela zapłonął.
– Więc zamierzasz po prostu stać z boku i patrzeć, jak oddaje wszystko Amelii i jej bandzie?
– Znasz temperament dziadka lepiej ode mnie – odparł Max, a jego twarz pozostała chłodna. – Próba zmuszenia go do czegoś nie zadziała. Da to






