– Skoro jesteś taki szczery, niechętnie ci wybaczę – powiedział Samuel, porzucając żartobliwy ton.
Jeffrey uśmiechnął się.
Samuel zacisnął usta.
Samuel chciał o coś zapytać, ale nie był pewien, jak zacząć.
– U ciebie jest pewnie dziewiąta albo dziesiąta wieczorem. Idź spać – powiedział Jeffrey.
– Nie mogę zasnąć – odparł Samuel.
Jeffrey drażnił się:
– Tęsknisz za mną?
Samuel prychnął.
– Jesteś w s






