Stephen wiedział, że Jeffrey taki już jest, więc nie zaprzątał sobie głowy kłótniami. Zapytał tylko: „Ty rezerwujesz samolot czy ja?”.
Jeffrey odparł celowo: „Ja się tym zajmę”.
Stephen uniósł brew. „Nie ufasz mi?”.
Jeffrey odpowiedział z przekorą: „Nie”.
Stephen cmoknął, ale odpuścił.
Po rozmowie Stephen napisał do Rebecci: [Ile osób z tobą leci? Każę komuś załatwić zgodę na przelot].
Rebecca zob






