– Więc nadal będziesz pozwalać mu przychodzić? – zapytał Sebastian, odchrząkując i zmieniając temat. – Ma czasem cięty język, ale jego status nie jest najgorszy. Przydaje się od czasu do czasu.
– Rób, jak chcesz – powiedziała Amelia, wyraźnie nie przejmując się tym w jedną ani w drugą stronę.
Powiedziała już wszystko, co należało powiedzieć.
Jeśli Ryan ma choć trochę oleju w głowie, nie będzie pró






