– Dobrze – odpowiedziała Rebeka z łagodnym uśmiechem, a jej oczy były pełne czułości dla jej mamy, Amelii.
Amelia delikatnie założyła pasmo włosów za ucho Rebeki, a na jej twarzy malowała się wyraźna troska.
– Połóż się wcześniej. Jutro poczujesz się lepiej.
– W porządku – powiedziała Rebeka. – Rozmawiałam już z Tomem o większości spraw. Jeśli będziesz czegoś potrzebować, po prostu idź do niego. J






