— Mamo! — zawołał Samuel wesoło, jak zwykle.
— Dzień dobry, skarbie — powiedziała Rebecca, a jej wzrok spoczął na jego walizce. Zapytała z nutą ciekawości: — Czy twoja walizka nie była wczoraj jasnoniebieska, z kreskówki? Dlaczego ją zmieniłeś?
Samuel uśmiechnął się szeroko. — Ta wygląda dojrzalej.
Rebecca uniosła brew. — Hę?
Samuel powiedział poważnie: — Mam już pięć i pół roku, prawie sześć. Nie






