– Żaden problem – odparł Gregory, mijając się nieco z prawdą. Obawiał się, że silna wola Jeffreya może przezwyciężyć działanie leku, więc dodał: – To tylko coś, co pomoże ci się rozluźnić i zasnąć.
– O czym wcześniej mamrotałeś? – zapytał Jeffrey.
– Po prostu czuję, że zawiodłem twoje zaufanie – przyznał Gregory. – Zawsze dbałeś o mnie, ale ja nie potrafiłem pomóc ci rozwiązać twoich problemów ani






