– Czego dokładnie chcesz? – Ton Karen był spokojny jak zawsze, nie zdradzając żadnych emocji.
Oczy Zaydena wypełniły się bólem.
Zarządca nieruchomości i ochroniarze wymienili spojrzenia, zdezorientowani tym, jak bardzo zachowanie Karen różniło się od tego, do czego przywykli.
Zazwyczaj była tak łagodna i łatwa w obejściu.
Ale teraz nagle wydawała się taka ostra.
– Czy wciąż jesteś wściekła o to, c






