Na górze, w saloniku, Jeffrey i Stephen siedzieli naprzeciwko siebie. Nie oglądając się za siebie, Stephen rozkazał Bernardowi i ochroniarzom: "Zostawcie nas. Mam do omówienia z Jeffreyem pewną prywatną sprawę."
Bernard potwierdził, po czym opuścił pomieszczenie wraz z dwoma ochroniarzami.
Stephen zwrócił się do Jeffreya i zapytał: "Poprosisz swojego przyjaciela, żeby wyszedł? Zakładam, że nie chc






