"Robi się późno. Powinnaś pojechać do domu i odpocząć" – powiedział łagodnie Stephen do Rebeki, stojąc tyłem do drzwi i nie zdając sobie sprawy, że wszedł Jeffrey. "Poproszę Bernarda, żeby cię odwiózł."
"W porządku, złapię taksówkę" – odpowiedziała Rebecca, odrzucając jego propozycję.
Stephen uśmiechnął się słabo. "Taksówki nie są bezpieczne o tej porze. Czułbym się lepiej, gdyby Bernard cię zabra






