Podczas gdy Rebecca rozmyślała o tym wszystkim, siedziała już w samochodzie.
Po groźbach Marcusa nie ważyła się na żaden lekkomyślny ruch. Po prostu nie chciała sprowadzać kłopotów na mamę, która miała się wkrótce obudzić, ani na Jessicę i resztę.
Może Jeffrey rzucał słowa na wiatr, ale Marcus i Candice zdecydowanie nie żartowali. Biorąc pod uwagę jacy byli, naprawdę mogli zrobić rzeczy, które prz






