Rebecca trzasnęła drzwiami samochodu i pobiegła w stronę sali szpitalnej Amelii. Z każdym krokiem jej klatka piersiowa zaciskała się, a w środku kłębiła się burza niezrozumiałych emocji.
Dwie minuty później była pod drzwiami Amelii. Mężczyzna w garniturze siedział przy łóżku; z profilu wyglądał przystojnie. Rebecca weszła do środka i walczyła o to, by jej głos brzmiał równo. – Kim pan jest i co pa






