Jenny odłożyła telefon i rzuciła spojrzenie w stronę przyjaciółki. „Kto powiedział, że piszę do niego? Jakie postępy moglibyśmy robić?”
„A dlaczego nie? Myślałam, że wzruszą cię jego inicjatywy”. Początkowo Stephanie nie przepadała za Alekiem. Sądziła, że posunie się o wiele za daleko, ale teraz uważała, że jest w porządku. Przynajmniej potrafił przyznać się do błędów, zamiast dbać wyłącznie o swo






