Jenny chciała zakryć usta Justina, ale było już za późno. Sytuacja stała się niezręczna, gdy Alec na nią spojrzał. Pośpiesznie odwróciła głowę w stronę okna, czując się odrobinę winna. Alec uśmiechnął się, ale nic nie powiedział.
Wkrótce dotarli na miejsce. Adopcyjni rodzice czekali już od dłuższego czasu, a widząc, że nadjeżdżają, pośpieszyli im na powitanie.
Gdy wszyscy usiedli w salonie, małżeń






