Bliźniaki podnoszą na mnie wzrok znad swojej gry w Monopoly z Hello Kitty i uśmiechają się. Całkowita ulga zalewa moje ciało, gdy wdycham ich zapach. Już nie uważam, że to przerażające. Inne mamy zapewniły mnie, że tak nie jest.
– Nie kłóciliśmy się – mówią oboje, gdy wchodzę do schronu, by kucnąć przed nimi.
– Dobrze, jestem z was bardzo dumna. – Klepię ich po głowach.
– Nie powinnaś. Pokłóciliś






