Pan Knightly nie spuszcza ze mnie wzroku, a ja po raz pierwszy, odkąd go poznałam, odwzajemniam to spojrzenie, pozwalając, by Midnight pokazała mu, że wcale się nie boi. Wybrał bardzo nieodpowiedni moment, by próbować wzbudzić we mnie poczucie winy za to, że dogaduję się z najlepszą przyjaciółką mojej matki i chcę uszanować jej wolę.
Jego nozdrza się rozszerzają i to on jako pierwszy odwraca wzro






