Moje serce bije szybko w piersi, gdy docieramy do Domu Stada. Omegi i Rin witają mnie z prawdziwą ulgą. Obejmują mnie, a gdy tylko jestem w zasięgu, Ofelia, starsza omega, która prowadzi dom, kładzie dłoń na moim brzuchu. Uśmiecha się promiennie i naprawdę wspaniale jest widzieć jej ulgę.
„Wszystko w porządku, Słodka? Gdzie są bliźniaki? Nic im się nie stało, prawda?” – wyrzuca z siebie jednym tch






