Widząc, że milczy.
James zamyślił się głęboko.
Wyszedł z hallu i pospiesznie zadzwonił do Gretchen.
"Gret!"
Gdy tylko Bianka odebrała telefon, poczuła, że coś złego musi się wydarzyć.
I rzeczywiście, James powiedział: "Gret, nadciąga katastrofa! Colton pomyślał, że uciekłaś z Ramonem i przyjechał cię tu szukać!"
Bianka poczuła, jakby jej głowa miała eksplodować.
<Wiedziałam!
Ale jak mogłabym uciec






