Bianca powiedziała: "Poprosił mnie, żebym wyszła."
"Nie martw się, Bianco! Ja się tym zajmę i nie pozwolę, żeby ktokolwiek ci dokuczał!"
Biancę ogrzały słowa nauczyciela.
Uśmiechnęła się. "W porządku."
"Nie, nie jest. Jesteś moją uczennicą i moim obowiązkiem jest cię chronić!"
York burknął: "Ona nie potrzebuje twojej ochrony."
"Ciekawe, kto tak naprawdę jej potrzebuje."
"Co pan mówi, proszę pana?






