PERSPEKTYWA RAMONA
Ten drań mnie wrobił. Wiedział, że przyjdę do niego od razu, gdy tylko zorientuję się, że Sonia zniknęła, i zaplanował moją wizytę.
Mógł zaatakować, a nawet zabić mnie w tej chwili, i miałby do tego pełne prawo.
W końcu byłem na jego terenie. Miał prawo zrobić ze mną, co tylko chciał.
Rozejrzałem się i odkryłem, że naprawdę jestem otoczony przez jego nieokiełznane wilki.
Niestet






