Gdy tylko Ivy weszła do salonu, Moon podszedł do niej.
– Muszę z tobą porozmawiać, Ivy. To coś bardzo ważnego – powiedział.
– Nie teraz, Moon. Za kilka chwil muszę wyjść, żeby dalej szukać Soni – odparła, mijając go i kierując się do swojego pokoju.
– Nie znajdziesz jej. Nie w watasze – powiedział, gdy jej ręka dotknęła klamki drzwi.
Zatrzymała się i powoli odwróciła, by spojrzeć mu w twarz.
– O c






