PERSPEKTYWA RAMONA
– Gdzie się wybierasz, Ramon? – zapytał Liam, gdy tylko spróbowałem otworzyć drzwi samochodu.
Odwróciłem głowę i zobaczyłem, że cały czas za mną szedł.
– Co robisz? – zapytałem.
– Pytam, gdzie, do cholery, myślisz, że idziesz?
Zmrużyłem oczy i zmierzyłem go wzrokiem.
– Nie wiedziałem, że teraz muszę ci się tłumaczyć. Nie zapominaj, przyjacielu, jesteś w mojej watasze – ostrzegłe






