OCZYMA RAMONA
Byłem zaskoczony. Nie byłem jeszcze pewien, czy to przyjemne, czy nie, ale byłem zaskoczony, że synowie Ferinsa zaoferowali mi wycieczkę do ich stada.
Moje oczy wpatrywały się w ścieżkę przed nami, gdy jechaliśmy do siedziby stada.
– Byłeś tu już wcześniej? – usłyszałem pytanie Jacka.
Dziwne pytanie, ale rozumiałem.
Przez trzy dni pozostałem niezauważony w Silverpaw.
To nie było łatw






