Światła w wielkiej sali przygasły lekko, rzucając złoty blask na pomieszczenie, a w tle rozbrzmiewała łagodna muzyka jazzowa. Adora weszła, a stukot jej obcasów odbił się od wypolerowanej marmurowej podłogi. Zatrzymała się, oszołomiona. Sala była ozdobiona kaskadami światełek i bujnymi kompozycjami kwiatowymi, każdy szczegół krzyczał elegancją.
– Gabrielu – szepnęła, odwracając się do niego z podz






