Gabriel chodził nerwowo po sali konferencyjnej, z zaciśniętą szczęką i pięściami zaciśniętymi mocno po bokach. Eleganckie, nowoczesne pomieszczenie, wyłożone szklanymi ścianami i wypolerowanymi mahoniowymi meblami, wydawało się duszne. Sprawdził po raz trzeci w ciągu pięciu minut zegarek, a metaliczne kliknięcie zapięcia odbiło się echem w ciszy.
– Spóźnia się piętnaście minut – warknął Gabriel, k






