Adora siedziała w zimnym, pozbawionym okien pokoju przesłuchań, z rękami skutymi przed sobą. Świetlówka nad nią brzęczała cicho, rzucając sterylny blask na jej zmęczoną twarz. Dwóch funkcjonariuszy stało naprzeciwko metalowego stołu, ich postawy były sztywne, a wzrok przeszywający, obserwujący każdy jej ruch. Pomiędzy nimi leżał dyktafon, a jego czerwona lampka migała, rejestrując każdą sekundę na






