Gwałtowne pukanie do drzwi, trzy ostre uderzenia, przeszyły Gabriela falą przerażenia. Zawahał się tylko na moment, nerwowo poruszając palcami wzdłuż boków. Kiedy otworzył drzwi, na progu stali detektywi Kane i Harris, z ponurymi, nieczytelnymi twarzami.
– Panie Stone – powiedziała Kane, wchodząc do środka bez zaproszenia. – Musimy porozmawiać.
Gabriel zacisnął szczękę, słowa już napierały mu na j






