Miles chwycił Sophie za nadgarstek, gdy jej palec już miał dotknąć dzwonka, jego dłoń lepiła się od potu na jej skórze. "Poczekaj." W jego głosie zadrżało coś, czego nie potrafił do końca ukryć, a wieczorny wiatr nie przyniósł ulgi w piekącym go niepokoju.
"Co?" Sophie odwróciła się, ostre światło werandy rzucało dramatyczne cienie na jej zmartwioną twarz. Bruzda między jej brwiami pogłębiła się,






