Gabriel oparł się na krześle, wystukując palcami o biurko, powoli wypuszczając powietrze. Jego wzrok powędrował ku szklanej ścianie oddzielającej jego biuro od biura Zofii. Stukała w klawiaturę laptopa, marszcząc brwi w skupieniu. Nie powinien jej obserwować. Wiedział o tym. A jednak jego oczy zatrzymywały się na niej dłużej, niż powinny.
– Ona jest naprawdę dobra dziewczyna. – Głos Milesa przecią






